Lekarz POZ i nowe obowiązki – co się zmienia?
Od marca 2025 roku lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) muszą zadawać pacjentom trzy obowiązkowe pytania podczas ich pierwszej wizyty w danym roku kalendarzowym. Dotyczą one wzrostu, masy ciała oraz stosowania używek, zwłaszcza tytoniu. Choć regulacje w tej sprawie istnieją od 2020 roku, dopiero teraz Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) zapowiedział ścisłą kontrolę ich przestrzegania, co wywołało poruszenie zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów.
Obowiązkowe pytania lekarza POZ – dlaczego są wprowadzane?
Nowy obowiązek wynika z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2019 roku. Dokument ten określa zakres informacji, które lekarze muszą rejestrować i przekazywać do NFZ. Wśród nich znajdują się:
• masa ciała i wzrost pacjenta – dane te powinny być zbierane co najmniej podczas pierwszej wizyty w roku kalendarzowym,
• stosowanie wyrobów tytoniowych – lekarz musi zapytać pacjenta o nawyki związane z paleniem.
Obowiązek ten dotyczy wszystkich pacjentów, niezależnie od ich wieku. W praktyce może to oznaczać konieczność ważenia i mierzenia pacjentów w gabinetach POZ oraz uzupełniania stosownych rubryk w dokumentacji medycznej.
Obawy lekarzy i pacjentów – kontrowersje wokół nowych regulacji
Choć przepisy formalnie obowiązują od 2020 roku, lekarze POZ dotychczas ściśle ich nie przestrzegali. Od marca 2025 roku NFZ zapowiada surową egzekucję tego obowiązku. W przypadku jego niespełnienia lekarze mogą zostać obciążeni sankcjami finansowymi lub mogą napotkać na blokadę płatności za świadczenia medyczne.
Nie tylko lekarze mają obawy związane z tymi regulacjami. Wielu pacjentów nie chce udzielać informacji o swojej wadze, wzroście czy nawykach związanych z paleniem. Dla części osób jest to temat wrażliwy, zwłaszcza jeśli ich wizyta dotyczy zupełnie innych problemów zdrowotnych. Pojawia się więc pytanie, jak radzić sobie z pacjentami, którzy odmówią odpowiedzi na obowiązkowe pytania.
Czy zbieranie tych danych przez lekarzy POZ jest rzeczywiście potrzebne?
Zwolennicy nowych regulacji twierdzą, że ich celem jest poprawa monitorowania zdrowia publicznego. Informacje o wadze, wzroście i paleniu tytoniu mogą pomóc w ocenie ryzyka wystąpienia chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, nadciśnienie czy choroby układu krążenia. Jednak wielu lekarzy podkreśla, że obowiązek ten wprowadza dodatkową biurokrację, która niekoniecznie przekłada się na poprawę jakości opieki medycznej. Zbieranie tych danych mogłoby mieć sens w przypadku badań profilaktycznych, jednak obowiązkowe mierzenie i ważenie wszystkich pacjentów, niezależnie od ich powodów wizyty, wydaje się niepotrzebnym obciążeniem.
Możliwe konsekwencje nowego obowiązku lekarzy POZ
Lekarze POZ obawiają się, że egzekwowanie tych przepisów doprowadzi do szeregu problemów organizacyjnych. Wskazują oni na kilka kluczowych konsekwencji:
• Wzrost biurokracji – dodatkowe procedury administracyjne wydłużają czas wizyt i zmniejszają czas na realne leczenie pacjentów.
• Opór pacjentów – nie wszyscy pacjenci będą skłonni podać wymagane informacje, co może prowadzić do konfliktów w gabinetach.
• Ryzyko kar finansowych – lekarze, którzy nie zbiorą wymaganych danych, mogą zostać ukarani przez NFZ, co budzi ich frustrację.
Czy lekarze POZ powinni się obawiać nowego obowiązku?
Choć NFZ twierdzi, że nowe regulacje mają na celu poprawę jakości opieki zdrowotnej, wielu lekarzy i pacjentów uważa, że ich efektem będzie jedynie większa liczba biurokratycznych procedur. Wprowadzenie obowiązkowych pytań o wzrost, wagę i palenie tytoniu może nie być aż tak kontrowersyjne, gdyby nie fakt, że ich zbieranie dotyczy każdej wizyty, niezależnie od jej charakteru. Czy ten obowiązek faktycznie przyczyni się do lepszego monitorowania zdrowia Polaków? To okaże się dopiero po wdrożeniu nowych zasad i pierwszych kontrolach NFZ. Na razie jednak zarówno lekarze, jak i pacjenci wyrażają liczne wątpliwości co do sensowności nowych przepisów.